Syn co miesiąc brał ode mnie 112 złotych na polisę na życie męża – “przez kolegę z PZU, mamo, wychodzi…

i położyłam przed nim. Pod ostatnią linijką ojca narysowałam kreskę. Podałam mu długopis.

Długo trzymał go nad kartką. Potem napisał, starannie, prawie jak w szkole: “VII.26 – 112 – oddane”.

Zdzisiek zaczął ten zeszyt. My go skończymy – linijka po linijce, w pierwszą niedzielę miesiąca, po rosole.

How would you rate this post?

No ratings yet — be the first!

Choose from 1 to 5 stars

One rating per browser for each post. You can update your rating.

Stay in the loop with Rarle USA

Want the latest recipes, practical tips and new stories? Leave your email below.

Comments

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Privacy Policy